Mam na imię Anna. Od kilku lat pasjonuję się decoupage. Podgladam innych, ispiruję się czyimiś prac

niedziela, 8 stycznia 2017

Podkładki

Te podkładki zrobiłam już jakiś czas temu. Jednak praca nad nimi długo się ciągnęła, ponieważ nieustannie wypróbowywałam lakiery odpowiednie do podkładek. Czyli takie, do których nie przyklei się gorący kubek z kawą. Eksperymenty zakończyły się sukcesem - a to dzięki pomocy  znajomej-nieznajomej z FB. Dla ciekawych napiszę, że lakier z połyskiem Bartek się nie klei :) Ostatnio jednak postanowiłam zmienić też pudełko, w którym są podkładki, a to za sprawą odlewów z kleju na gorąco (których ostatnio trochę odlałam:), ponieważ musiałam sprawdzić, jak się zaprezentują na pudełku. Padło na podkładki, które zyskały w ten sposób nowy look. Zamieszczę dziś więcej zdjęć, żeby wszystkich zadowolić ;) Na końcu zdjęcie pracy przed tą drobną przeróbką :)












7 komentarzy:

  1. Aniu podkładki i pudełko wyszły pięknie :) Pudełko ciekawie wygląda. Co do lakieru to kilka ostatnich warstw wykańczam lakierem szklącym, o tym lakierze Bartek nie słyszałam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. A co to za lakier szklący? Czy po nim nie kleją się podkładki?

      Usuń
  2. Metamorfoza wyszła genialnie. Serdecznie pozdrawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś czuję, że taka porcja zdjęć, to chyba trochę dla mnie, co? :D :D :D

    Metamorfoza wyszła przecudnie, oszalałam normalnie jak zobaczyłam "przed" i "po".

    A z tym lakierem, to super, że piszesz. Aż nabrałam ochoty na zrobienie podkładek, bo kiedyś tam coś zrobiłam, ale właśnie przez gorące kubki mi się "rozciaptały", więc je wyrzuciłam i zrozpaczona klęską nie powróciłam do tematu.
    Pozdrawiam i dziękuję za tyle zdjęć - w końcu na spokojnie można się zrelaksować i chłonąć piękno rzeczy, które robisz!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, duża porcja zdjęć była z myślą o Tobie :D Ja pierwszy raz robiłam podkładki. Ociągałam się z tym tematem, bo nie wiedziałam, jak będzie z ich użytkowaniem. Lakier Bartek się sprawdził. To ten od bejcy. Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Cudna metamorfoza,"po" wygląda o niebo lepiej
    mam ostatnio tyły na kilkunastu blogach, min. u Ciebie ;(( G+ mi nie działa na telefonie. Mam prośbę, możesz dodać u siebie na blogu gadżet OBSERWATORZY- wtedy Twoje posty będą mi się wyświetlały w blogerze - dziękuję.

    OdpowiedzUsuń