Pasjonatka decoupage, klimatów sielskich i vintage.

niedziela, 9 kwietnia 2017

Wielkanocne jaja


      Serdecznie dziękuję za komentarze przy ostatnim poście. Bardzo mi miło, że mogę czytać Wasze
opinie :)
     Święta coraz bliżej, więc sezon pisankowy sięga zenitu. Dziś jedne z ostatnich moich propozycji na pisanki. Pierwsze jajo zostało wykonane ze styropianu. Musiałam sporo się namęczyć, żeby wyrównać "krzywizny" i wypełnić dziury. Motyw wyrwany z papieru ryżowego trochę podmalowałam, więc kolory są dosyć soczyste. Z efektu nie jestem zadowolona, bo nie jest do końca w moim klimacie, ale skoro się napracowałam, to pokazuję :)
Kolejne pisanki to plastikowe jaja, więc wyrównywać niczego nie musiałam, bo są idealnie gładkie. Każde ozdobiłam trochę inaczej.










Biorę także udział w wyzwaniu: 



wtorek, 21 marca 2017

Przybornik ze słoiczków

Potrzebowałam w pracy pojemniczków na przybory. Wymyśliłam sobie takie oto słoiczki, które świetnie się sprawdzają :)





piątek, 17 marca 2017

Kolorowy talerz z kogutem

Dziękuję za Wasze wizyty i komentarze. To dawka motywacji i zachęty do dalszego robienia decu :)
Kolejny raz wzięłam w obroty motyw koguta. Wyszedł taki tęczowy talerz z wykorzystaniem szablonu, chlapań i reliefów. Patyny też nie mogło zabraknąć.





poniedziałek, 6 marca 2017

Talerz z kogutem

Na fejsbukowy konkurs zrobiłam ten oto talerz z kogutem. Motyw jest wdzięczny i trudno byłoby go zepsuć. Sporo czasu poświęciłam na tło - cieniowanie i kilka warstw szablonów. Talerz zajął trzecie miejsce, więc chyba się spodobał :)





niedziela, 5 marca 2017

Pisanek ciąg dalszy

Już kiedyś pisałam, że kupiłam 20 gęsich wydmuszek i każdą postanowiłam ozdobić inaczej. Dziś kolejne dwie i zbliżam się do końca.







czwartek, 2 marca 2017

Candy u Moniki M.

Dziś nietypowo, bo pokazuję prace Moniki z Zielone Wzgórze Mon Art , 
które wygrałam w jej Candy. Wszystkie jej robótki są prześliczne i zrobione z taką starannością, że brak słów. Już od jakiegoś czasu podziwiałam cudeńka Moniki na blogu, a teraz mogę się zachwycać na żywo.   No i zachwycam się bez umiaru :) Monika nie dość, że przysłała mi swoje pięknie zapakowane skarby, to dorzuciła sporo prezentów, których kompletnie się nie spodziewałam. Zaskoczyła mnie zupełnie.
Dziękuję, Moniko, serdecznie :)
A jako dowód prawdziwości mych słów załączam zdjęcia :)